LUBIĄ BUDOWAĆ OSIEDLA WOKÓŁ WIELKIEJ PŁYTY

Najwyższe marże deweloperów sięgają nawet 40 proc. O wielkie zyski najtrudniej w przypadku osiedli popularnych, w małych miastach. – Deweloperzy starają się budować osiedla w miejscach z rozwiniętą komunikacją, blisko szkół, przedszkoli i sklepów – mówi Tomasz Kołodziejczyk, analityk redNet Property Group. – We wszystkich większych miastach firmy chętnie prowadzą inwestycje w sąsiedztwie osiedli z wielkiej płyty.

Mateusz Juroszek, wiceprezes spółki Atal, podkreśla zaś, że bez względu na miasto deweloperzy cenią te lokalizacje, które pozwalają na osiągnięcie odpowiednich zysków oraz sprawną realizację inwestycji. – Bardzo duży popyt jest w Warszawie i Krakowie. Mieszkania sprzedają się tam na bardzo wczesnych etapach – zwraca uwagę. – Dlatego też oferta deweloperów jest szeroka w każdym rejonie miast. W Krakowie prężnie rozbudowywany jest Ruczaj. Na popularności zyskały także Czyżyny, gdzie budujemy City Towers Czyżyny. Jak mówi wiceprezes, ważny jest uregulowany stan prawny gruntu, plan miejscowy, sprawnie działające urzędy. Ale, jak podkreśla, wypracowany przez dewelopera zysk zależy przede wszystkim od modelu biznesowego firmy, a nie lokalizacji inwestycji. – O większe zyski trudniej w przypadku projektów z segmentu niższego, które powstają w małych miastach, np. wokół Warszawy i Krakowa – zwraca uwagę Mateusz Juroszek. Tłumaczy, że na wysokość marży mają wpływ m.in. cena gruntu, cena sprzedaży nieruchomości, rodzaj projektu, liczba kondygnacji. – Najwyższe marże mogą wynosić nawet 40 proc. Taki poziom nasza firma uzyskała z projektu Nadwiślańska 11 w Krakowie – wskazuje Juroszek. – Najniższe marże dotyczą projektów ekonomicznych, o niskim standardzie, gdzie jedynym kryterium wyboru przez klienta jest cena. My takich inwestycji nie realizujemy.

Wyślij zawartość schowka
na swój email

    Tutaj pojawią się mieszkania, jeśli dodasz je do schowka