Odsetek transakcji z udziałem obcokrajowców na polskim rynku mieszkaniowym oscyluje na poziomie 1-5 proc. Ale rosnący, zwłaszcza na rynku pierwotnym, popyt, który w tym roku położył kres spadkowi cen, przyciąga zagraniczny kapitał. – Coraz więcej cudzoziemców decyduje się na zamieszkanie w naszych inwestycjach. Kupują najczęściej lokale o dużych metrażach, a także o podwyższonym standardzie – mówi Ewelina Juroszek, dyrektor ds. sprzedaży mieszkań w spółce Atal.
Coraz więcej cudzoziemców lokuje pieniądze w nieruchomości w naszym kraju. W najbliższych latach wszystkich mogą zdystansować nasi wschodni sąsiedzi. Zainteresowanie obcokrajowców lokalami w polsce dynamicznie rośnie.
Coraz więcej cudzoziemców decyduje się na zamieszkanie w naszych inwestycjach. Kupują najczęściej lokale o dużych metrażach, a także o podwyższonym standardzie – mówi Ewelina Juroszek, dyrektor ds. sprzedaży mieszkań w spółce Atal.
Z kolei Ewelina Juroszek przekonuje, że dużym międzynarodowym „kolorytem” cieszy się dziś Kraków, gdzie lokale kupują nie tylko Europejczycy – najczęściej Niemcy, Holendrzy, Węgrzy, Włosi – lecz także Azjaci (Mongolia, Korea Południowa). – W Łodzi, Krakowie i Wrocławiu na zakup mieszkania zdecydowało się ostatnio wielu Włochów, a w Warszawie?– Francuzów. Polska jest krajem, gdzie siedziby ma coraz więcej międzynarodowych korporacji. Dodatkowo ich oddziały często koordynują działania w regionie, więc w większym stopniu zatrudniają zagranicznych pracowników wyższego szczebla – mówi Juroszek – Spodziewam się dynamicznego wzrostu zakupu mieszkań przez obcokrajowców przede wszystkim w Warszawie, ale też w Krakowie i Wrocławiu – dodaje.