PREZES DUŻEJ FIRMY DEWELOPERSKIEJ: W POLSCE JESTEŚMY PETENTEM, W NIEMCZECH PARTNEREM

W Polsce brakuje nawet 3 mln mieszkań. Deweloperzy, pomimo historycznego tempa, nie są w stanie zaspokoić tych potrzeb. O przeszkodach jakimi są biurokracja i niska dostępność gruntów i kondycji branży opowiada w wywiadzie Zbigniew Juroszek, prezes ATAL. Prezes stojący na czele jednej z największych firm deweloperskich w kraju wyjaśnia: „Popyt jest rzeczywiście w istotny sposób stymulowany chronicznym brakiem mieszkań spowodowanym dekadami zaniedbań w dziedzinie mieszkalnictwa”. Dodaje także, że nie widzi żadnych symptomów, które mogłyby świadczyć o tym, że rynek spowalnia albo że sytuacja zaczyna być niezdrowa. W jego opinii popyt jest nadal wyższy niż podaż, co oznacza, że mieszkania z rozpoczętych budów znajdą swoich nabywców. ATAL z resztą fantastycznie radzi sobie w tych warunkach rynkowych.

„W 2020 roku ATAL przekazał klientom 3002 lokale. W przychodach to 1,167 mld zł – co również jest najwyższym wynikiem w naszej historii. Można powiedzieć, że 2020 rok zamknęliśmy z bardzo satysfakcjonującymi wynikami i w doskonałej kondycji finansowej. To potwierdza, że firmy zarządzane z myślą o długofalowej perspektywie i wyróżniające się sprawną organizacją, nawet w obliczu nadzwyczajnych okoliczności są w stanie działać bez istotnych zakłóceń. Co więcej, oparty na dywersyfikacji geograficznej model biznesowy zdecydowanie sprawdza się nawet w trudnych okolicznościach” – mówi Zbigniew Juroszek.