POTRZEBNE, CHOĆ NIEREALNE – DEWELOPERZY NIE BOJĄ SIĘ „MIESZKANIA PLUS”

Deweloperzy oceniają, że program „Mieszkanie Plus” to krok w dobrą stronę. Dodatkowo nie powinien on zaszkodzić prywatnym firmom działającym w tej branży. Nie jest on jednak pozbawiony wad, które psują nieco jego odbiór. „Nie boimy się +Mieszkania Plus+” – taki wniosek można wysunąć po rozmowach z deweloperami. Eksperci Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) oceniają, że jest to kierunek słuszny, gdyż Polska cierpi na strukturalny deficyt mieszkań, którego likwidacja zajmie zcałą pewnością więcej niż dekadę.

Według nich wsparcie rynku mieszkaniowego we wszystkich segmentach jest więc bez wątpienia potrzebne. Założenia nierealnie Jeszcze większym pesymistą w tej kwestii jest Mateusz Juroszek, wiceprezes Atal SA. – Założenia planu rządowego, żeby budować mieszkania za 3 tysiące zł za metr kwadratowy są niemożliwe do realizacji. Wynika to z faktu, że w zdecydowanej większości państwowe grunty w dużych miastach nie mają pełnej infrastruktury i czystego stanu prawnego. To z kolei znaczy, że wymagają bardzo dużego doinwestowania, żeby zapewnić odpowiednią infrastrukturę.

A jej koszt stanowi bardzo istotną część całego przedsięwzięcia – ocenia. – Co więcej dostawcy mediów to w większości prywatne firmy, które za darmo tego nie zrobią – kontynuuje wiceprezes Juroszek. – Podobnie z drogami, odpowiadają za nie budżety lokalne. Tym samym znacznie zwiększa się koszt inwestycji i jednocześnie okres realizacji. Jeśli rząd rozpocząłby realizację planu już teraz, to pierwsze mieszkania znalazłyby się na rynku nie wcześniej niż za 5 lat, a ich koszt będzie znacznie wyższy od zapowiadanego obecnie.