OFERTA BĘDZIE WIĘKSZA

Deweloper zadebiutuje na GPW w I kw. 2015 r. Spółka podwyższy kapitał zakładowy maksymalnie o 32,5 mln zł. Chce wyemitować do 6,5 mln akcji serii E, o wartości nominalnej 5 zl, bez prawa poboru. Z pozyskanych środków polowa zostanie przeznaczona na zakup nowych działek, a druga połowa – na wkłady własne przy realizacji kolejnych projektów. Spółka stawia na duże aglomeracje. – Jesteśmy największym graczem na rynku krakowskim, gdzie według wyliczeń NBP, co czwarte kupowane w 2013 r. mieszkanie pochodziło z naszych inwestycji. Chcemy utrzymać tę pozycję, więc szukamy tu nowych gruntów. Chcemy też zwiększyć w Warszawie swój udział rynkowy. Szukamy działek w Wilanowie, Bemowie, na Mokotowie czy też w Śródmieściu. Na pozyskanych terenach chcemy realizować projekty o podwyższonym standardzie -mówi Zbigniew Juroszek, prezes Atala. Zaznacza, że firma koncentruje się na projektach z wyższej półki. – Nie interesują nas inwestycje ekonomiczne, które są niskomarżowe i często wręcz nieopłacalne – przekonuje Juroszek.

Deweloper buduje także osiedla we Wrocławiu, Katowicach i Łodzi. W miarę wyczerpania oferty w tych miastach będzie szukać kolejnych działek. – W Łodzi, gdzie popyt jest dość słaby, sprzedajemy ok. 15 mieszkań miesięcznie, co oznacza, że co roku potrzebujemy tu ziemi na projekt liczący ok. 200 lokali – mówi prezes Atala. Dodaje, że spółka analizuje również rynki, w których dotąd nie budowała, czyli Poznań i Trójmiasto. Jednak jeszcze nie szuka w nich gruntów. – Ten rok sprzyja deweloperom, choć trudno mówić o szczególnej hossie. Nie przewiduję zmian przez co najmniej dwa lata. Ceny pozostają w miarę stabilne, bo głównie podrożało wykonawstwo i najbardziej atrakcyjne grunty. Ale nie zmieniły się ceny materiałów budowlanych, których udział w całej inwestycji jest największy, bo sięga 60 proc. Podwyżki cen mieszkań są więc naprawdę niewielkie. Np. Atal nie zmienia cenników. Zaczynamy i kończymy każdy projekt z taką samą ceną, przy czym na początku i na końcu inwestycji oferujemy część lokali w promocjach, są to jednak obniżki rzędu 5 proc. -zapewnia Juroszek. Firma nie chce wchodzić w projekty, które przyniosą mniej niż 20 proc. marży brutto, a na niektórych inwestycjach osiąga 30-proc. marżę. – Wolimy sprzedawać mniej, ale z wyższą marżą – mówi prezes. W tym roku Atal sprzeda notarialnie ok. 1,2 tys. mieszkań. W ofercie ma 2 tys. lokali, odsetek gotowych, w zależności od inwestycji, wynosi 10-30 proc. Spółka chce w 2015 r. wprowadzić 1,5-1,6 tys. mieszkań.

Wyślij zawartość schowka
na swój email

    Tutaj pojawią się mieszkania, jeśli dodasz je do schowka