MIMO DOBREJ KONIUNKTURY ŁATWO NIE BĘDZIE

Rok 2017 r. w budownictwie był czasem odbicia po nie najlepszym 2016 r. O ile w inwestycjach infrastrukturalnych panował zastój, o tyle budownictwo mieszkaniowe i komercyjne w ostatnich latach przeżywa rozkwit. Miniony rok to także preludium wyzwań stojących przed branżą. Chodzi m.in. o trudności z dostępem do wykwalifikowanych pracowników i materiałów budowlanych, wzrost kosztów oraz logistykę. Do tego trzeba doliczyć coraz mniejszy dostęp do dobrych gruntów w rozsądnych cenach. Mateusz Juroszek, wiceprezes firmy Atal potwierdza, że wpływ na podaż na rynku mieszkaniowym mogą mieć rosnące koszty realizacji inwestycji, ceny gruntów, wykonawstwa i materiałów budowlanych, a także problemy z dostępnością pracowników.

2018 r. dla szerokiego rynku może przynieść stabilizację sprzedaży. Ale analitycy podkreślają, że najwięksi gracze, z zapleczem finansowym i dużymi bankami ziemi, mogą wciąż notować zwyżki. „Wyniki analiz wskazują, że w Polsce nadal brakuje setek tysięcy mieszkań – w Unii Europejskiej na tysiąc mieszkańców średnio przypada 430 lokali, a w Polsce tylko 360. Popyt na mieszkania wspierają niskie stopy procentowe oraz niskie oprocentowanie kredytów. Ponadto ich szybki ruch w górę jest mało prawdopodobny” – dodaje Mateusz Juroszek.