Komu skrawek ziemi od miasta

Zbigniew Juroszek prezes spółki deweloperskiej Atal Duzi deweloperzy nie traktują inwestycji na działkach poniżej 1 tys. mkw. jako samodzielnych. Mniej niż 500 mkw. nie pozwala na budową domu jednorodzinnego, nie mówiąc o wielolokalowym projekcie. Tak małe działki wystawiane są najczęściej w przetargach ograniczonych. W większości przypadków ich atrakcyjność wynika z możliwości powiększenia działek sąsiednich. Przetargi nieograniczone, skierowane do ogółu, służą uzyskaniu jak najwyższej ceny. A niewielkimi parcelami najczęściej interesują się inwestorzy bez dużego budżetu. Kiedy minidziałką, sąsiadującą z nieruchomością, jest zainteresowany większy deweloper, wystawienie jej w przetargu nieograniczonym może przynieść tytko sztuczne podbijanie ceny. Miasta szukają chętnych na działki, które są zbędne dla realizacji celów samorządowych. Przetarg jest także alternatywą dla wydzierżawienia terenu. Pozwala się pozbyć kłopotliwego zarządu właścicielskiego. Jest też jedynym trybem umożliwiającym nabycie nieruchomości od miasta, kiedy starają się o nią właściciele lub użytkownicy działek sąsiednich. Na takim skrawku można postawić np. mały punkt usługowy albo billboard.

Wyślij zawartość schowka
na swój email

    Tutaj pojawią się mieszkania, jeśli dodasz je do schowka