DO SCHŁODZENIA RYNKU DALEKO, ALE SYGNAŁ POSZEDŁ

W środę Rada Polityki Pieniężnej dokonała pierwszej od niemal dekady podwyżki stóp. Jest ona jednak za mała, aby schłodzić koniunkturę na rynku nieruchomości mieszkaniowych. To prawdopodobnie początek serii podwyżek – co to oznacza dla mieszkaniówki? To pytanie redakcja dziennika zadaje ekspertom z branży. Są oni zdania, że kolejne podwyżki najpierw wpłyną na popyt inwestycyjny. Dopiero przy zwyżce o kilka punktów procentowych można zakładać schłodzenie popytu na własne potrzeby. Spółki deweloperskie są spokojne, podwyżka stóp procentowych raczej nie wpłynie w znaczący sposób na rynek nieruchomości mieszkaniowych.

– Nie spodziewamy się znaczącego wpływu podwyżki stóp procentowych na bieżącą sprzedaż – mówi Zbigniew Juroszek, prezes ATAL. – Działamy na siedmiu rynkach, oparci na swoich kanałach sprzedaży, a nasze mieszkania trafiają głównie do klientów chcących zaspokoić własne cele mieszkaniowe. Nie sądzimy, żeby decyzja RPP zmieniła nastawienie tej części nabywców lokali. Poza tym nieruchomości niezmiennie stanowią atrakcyjną formę lokowania kapitału, szczególnie gdy inflacja znajduje się na obecnych poziomach – podkreśla.