Starając się o najlepsze lokalizacje pod projekty mieszkaniowe deweloperzy zaczynają tracić głowę. Powodzeniem cieszą się zwłaszcza te już przygotowane na inwestycje. Deweloperzy mieszkaniowi mają do wydania na działki miliony złotych, głównie z poprzednich transakcji sprzedaży lokali.
Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna na przykład Robyg, największa spółka w branży, na zakup gruntów może w tym roku przeznaczyć 100 mln zł. Podobną kwotą dysponuje Budimex Nieruchomości, który przygląda się lokalizacjom w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Trójmieście. Niewiele mniej, bo 80–100 mln zł, na działki może wydać Atal, który kilka dni temu zadebiutował na GPW. Plan wrocławskiego Vantage Development to wydatki na poziomie 30–40 mln zł. – Sytuacja deweloperów na rynkach takich jak Warszawa czy Wrocław, na których jesteśmy obecni, staje się coraz trudniejsza. Dobra sprzedaż mieszkań w ostatnich kilku kwartałach zaostrzyła apetyt na zakupy gruntów pod nowe projekty – wskazuje Dziennikowi Gazecie Prawnej Dariusz Pawlukowicz z zarządu Vantage Development. Grunty przygotowane pod inwestycje cieszą się dużym zainteresowaniem, a wraz z nim rosną ceny. Zwykle o jedną działkę zabiega kilka firm. Szczególnie trudno jest o zakup tych mniejszych i średnich, które umożliwiają budowę do 200 mieszkań. Na duże grunty pod wieloetapowe projekty jest nieco mniej chętnych. Więcej informacji znajdziesz w serwisie Dziennik Gazeta Prawna.