BANKI ZIEMI DEWELOPERÓW SIĘ KURCZĄ, A DOSTĘPNYCH DZIAŁEK CORAZ MNIEJ

Rośnie napięcie na rynku gruntów największych miast Polski. Banki ziemi deweloperów się kurczą, a nowych terenów do kupienia zostaje coraz mniej. Ceny dostępnych działek rosną o kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Bez zmian regulacyjnych sytuacja będzie się tylko zaogniać.

Przedstawiciel Polskiego Związku Firm Deweloperskich uważa, że pozyskiwanie gruntów stało się niezwykle trudnym zadaniem. Zgromadzone dotąd zasoby zaczynają się kurczyć. Tylko niewielki procent branży posiada na tyle duży bank ziemi, aby móc planować swoje inwestycje na wiele lat wprzód.
Na najbliższe miesiące ze spokojem mogą patrzeć liderzy – odpowiedni zasób ziemi deklaruje m.in. ATAL, który może pochwalić się sporym poziomem dywersyfikacji geograficznej.

Obecny poziom zaspokajania potrzeb mieszkaniowych stoi pod znakiem zapytania, jeśli nie zostaną wprowadzone regulacje prawne. Coraz trudniej o atrakcyjną działkę w Warszawie, Krakowie i Gdańsku

„Najtrudniej o dobry grunt w rozsądnej cenie jest w Warszawie, gdzie konkurencja wśród deweloperów jest największa” – mówi Zbigniew Juroszek, prezes ATAL. Część firm przeniosła się z tego powodu na południowy-wschód. Juroszek dodaje, że narastający problem z uzyskaniem atrakcyjnych działek w Krakowie wynika właśnie z tego, że tym rynkiem zainteresowało się więcej firm, które do tej pory budowały głównie w stolicy.