ATAL Z REKORDOWYM ZYSKIEM

Deweloper liczy na wzrost sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym w drugiej połowie roku.

W 2022 r. budująca w siedmiu aglomeracjach grupa wypracowała 1,66 mld zł przychodów, o 1 proc. mniej niż rok wcześniej, mimo że liczba przekazanych mieszkań była niższa o blisko 9 proc. i wyniosła 3380. Deweloper poprawił też marżę brutto ze sprzedaży – zwiększyła się ona o 1,4 pkt proc., do 28,4 proc. Zysk brutto ze sprzedaży wzrósł o prawie 4 proc., do 470,3 mln zł.

Skonsolidowany zysk operacyjny zwiększył się o prawie 5 proc., do 436 mln zł, a czysty zysk o ponad 11 proc., do rekordowego poziomu 368 mln zł – tu dopalaczem były bardzo wysokie przychody finansowe:30 mln zł wobec 6,5 mln zł rok wcześniej, z czego prawie 18 mln zł wyniosły odsetki. Na koniec grudnia Atal miał 200 mln zł gotówki na kontach i 92 mln zł na lokatach (a także 107 mln zł na rachunkach powierniczych nabywców mieszkań).

Wskaźnik dług do EBITDA zmniejszył się w 2022 r. z 2 do 1,8, zadłużenie oprocentowane zmniejszyło się o 9 proc., do 563 mln zł.

– W 2022 r. znaczącą uwagę poświęciliśmy kwestii zadłużenia i płynności, które są obecnie jednymi z kluczowych czynników mających wpływ na konkurencyjność w naszym sektorze. W zeszłym roku istotnie obniżyliśmy zadłużenie, jego stan w grupie jest stosunkowo niski. Tym samym nie jesteśmy obciążeni wysokimi kosztami związanymi z dostępem i obsługą kapitału, to aktualnie jedna z istotniejszych barier w naszej branży. Wykupiliśmy serie obligacji zapadających w zeszłym roku, nie decydując się przy tym na nowe emisje. Ponadto posiadamy wysoki stan dostępnych środków pieniężnych, który w pełni pozwala na rozwój dalszej działalności. Jest to niezwykle ważne w niestabilnych okolicznościach zewnętrznych – skomentował prezes Zbigniew Juroszek. – Od zawsze rentowność naszej działalności jest kluczową kwestią, która buduje wartość dla akcjonariuszy. Celem, który sobie stawiamy, jest osiąganie wysokiego poziomu rentowności z inwestycji deweloperskich, mimo niezwykle trudnego otoczenia dla spółek. Niesprzyjająca sytuacja makroekonomiczna i przejściowe trudności z dostępem do kredytów hipotecznych nie wpływają na nasze długoterminowe podejście do sektora nieruchomości i rynku pierwotnego. Niezmiennie uważamy, że polski sektor posiada silnie fundamenty pod wieloletnie wzrosty – dodał.

W 2022 r. deweloper sprzedał 2091 mieszkań, o 51 proc. mniej niż rok wcześniej.

– Mamy rozbudowaną ofertę w każdej z siedmiu największych aglomeracji w kraju, co pozwala odpowiedzieć na aktualne potrzeby nabywców oraz potencjalne zwiększone zainteresowanie, które może pojawić się po uruchomieniu programów wspierających zakup mieszkania, zapowiedzianych na połowę bieżącego roku – wskazał Juroszek. – W 2023 r. nie spodziewamy się obniżek cen mieszkań, nie widzimy ku temu warunków. Zwłaszcza dotyczy to największych miast, na których koncentruje się nasza działalność. Na zamrożenie cen wpływ ma wciąż duża presja na koszty budów, a także systematyczne ograniczanie podaży mieszkań ze strony mniejszych deweloperów. Wytworzenie produktu w naszej branży trwa około 2 lat, zatem decyzje o wstrzymaniu budów będą miały konsekwencje już w 2023 r., a także kolejnych latach, jeżeli sytuacja się nie zmieni – dodał.

Przedsiębiorca podkreślił, że w II połowie ub.r. sprzedaż w Atalu ustabilizowała się na poziomie 125-130 lokali miesięcznie. – Obecnie zakładany przez nas model wskazuje, że pierwsze dwa kwartały 2023 r. będą podobne do III i IV kwartału 2022 r. z możliwą tendencją do odbicia w II połowie 2023 r.

Czołowi deweloperzy, tacy jak Atal, o stabilnej sytuacji finansowej, lepiej poradzą sobie na wymagającym rynku, nawet utrzymując podobny poziom sprzedaży. W czasie dwuletniego cyklu budowy to firmy deweloperskie, w niesprzyjających warunkach sprzedażowych, ponoszą ciężar finansowania budów i utrzymania administracji, co kosztuje coraz więcej. Wytrzymałość sektora jest ograniczona, dlatego mniejsi, obciążeni kredytowo deweloperzy, mogą nie przetrwać trudów kryzysu – zaznaczył Juroszek.

Na GPW akcje Atalu po krótkiej korekcie wracają na poziom prawie 42 zł, czyli ostatniego maksimum z połowy marca. Tym samym od odbicia na giełdach w październiku kurs dewelopera wzrósł o niemal 60 proc.

Źródło: rp.pl