Jeden z największych deweloperów w Polsce – Atal – sprzedał od stycznia 1057 mieszkań, o połowę więcej niż w tym czasie przed rokiem. – Ceny mieszkań w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy pozostaną stabilne – ocenia prezes firmy Zbigniew Juroszek.
Ostatnie miesiące to żniwa dla deweloperów. Z danych zebranych przez Polską Agencję Prasową wynika, że w pierwszym półroczu dziesięć największych giełdowych spółek z branży znalazło chętnych na 6742 mieszkania, czyli aż o jedną trzecią więcej niż przed rokiem. Skąd wysoka sprzedaż? Deweloperzy zawdzięczają ją m.in. rekordowo tanim kredytom, niskim zyskom z lokat bankowych oraz budżetowej dopłacie do nich w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”.
Z koniunktury skorzystał też Atal. Deweloper, który jest jednym z największych w branży (lider rynku w Krakowie), od początku stycznia do końca sierpnia sprzedał 1057 mieszkań, o 49 proc. więcej niż w tym samym czasie przed rokiem. Jednocześnie firma zgarnęła bardzo wysokie marże, średnio 29-procentowe. – Mamy marże nieosiągalne dla innych deweloperów – chwali się Mateusz Juroszek, wiceprezes rodzinnej firmy z Cieszyna.
– Wolimy wybudować dwa-trzy osiedla mniej, ale zachować wysokie marże. Nie idziemy na ilość – mówi prezes Atal SA Zbigniew Juroszek, który jest założycielem i większościowym akcjonariuszem spółki i jednocześnie właścicielem największej firmy bukmacherskiej w Polsce STS.
Aktualnie Atal realizuje 22 inwestycje. W drugim półroczu deweloper planuje zakończenie siedmiu projektów: Walewska Residence w Warszawie, Stara Odra Residence I we Wrocławiu, Dmowskiego 19 we Wrocławiu, City Towers Czyżyny II, Bronowice Residence Domy w Krakowie, Nowe Bemowo w Warszawie oraz Chojny Park I w Łodzi.
Ceny mieszkań nie rosną
Mimo dużego ruchu w biurach sprzedaży deweloperów ceny samych mieszkań pozostają stabilne. Mieszkania w dużym mieście oferowane są średnio po 6,6 tys. zł za m kw., a sprzedawane – po 6,4 tys. zł za m kw., wynika z analizy RedNet Property Group. To oznacza spadek stawki o blisko 0,8 proc. w stosunku do poprzedniego roku.
Na rynku wtórnym (mieszkania używane) wciąż utrzymuje się równowaga między sprzedającymi i kupującymi mieszkania – wynika z kolei z raportu portalu nieruchomości Morizon.pl. W czerwcu w porównaniu z początkiem czerwca ubiegłego roku w Gdyni średnia cena ofertowa za m kw. używanego lokum wzrosła o 223 zł, czyli o 3,7 proc. O ponad 100 zł drożej niż przed rokiem wyceniany jest metr kwadratowy mieszkania w Gdańsku, Lublinie, Poznaniu, Wrocławiu i Gorzowie Wielkopolskim.
Spośród siedmiu miast, w których ceny ofertowe mieszkań są dziś niższe niż rok temu, największy spadek zanotował Sopot.
Za to bardzo stabilne pozostają ceny w Krakowie i Warszawie. Z analizy portalu Morizon.pl wynika, że w obu miastach stawki praktycznie się nie zmieniły.
Co dalej?
W ostatnich dwóch latach ceny się ustabilizowały. Proszę się nie spodziewać zmian w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy – ocenia Zbigniew Juroszek.
Wzrosty cen będzie hamować duża podaż na rynku, bo deweloperzy budują wiele nowych osiedli. Eksperci przypominają też, że chętnych na nowe mieszkania zacznie ubywać, gdy stopy procentowe pójdą w górę (wtedy podrożeją kredyty, a lokaty bankowe zaczną przynosić wyższe zyski). Dodatkowo rządowym dofinansowaniem zostanie już wkrótce objęty także rynek wtórny. Kolejnym czynnikiem chłodzącym rynek może być pogarszająca się dostępność kredytów i niekorzystne zmiany demograficzne.