Atal chce zostać na podium

Atal, deweloperska spółka z Cieszyna, w pierwszych trzech kwartałach 2013 r. sprzedała 928 mieszkań. Więcej sprzedały giełdowe Robyg (1181) i Dom Development (1139), a po piętach depcze mu Murapol z niedalekiej Bielska-Białej (924). – W przyszłym roku mamy nadzieję wyprzedzić Robyga i Dom Development – mówi Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu. Zbigniew Juroszek, prezes firmy, tonuje emocje syna, choć już nie ambicje. – W tym roku notujemy 75-procentowy wzrost sprzedaży mieszkań. Przychody za 2013 r. będą o ponad 60 proc. wyższe. Osiągamy poziom, z którego rosnąć tak dynamicznie już się nie da. Wiele będzie zależało od polityki konkurencji, liczę jednak, że na stałe zostaniemy wśród największych graczy tego rynku. A skoro już się do nich zaliczamy, to nie możemy nie być spółką publiczną – mówi prezes. Wczoraj deweloper zrobił pierwszy krok do upublicznienia. Jego obligacje o wartości ponad 25 mln zł debiutowały na rynku Catalyst. Chciał pozyskać nawet 40 mln zł, ale nie za wszelką cenę. – Nie potrzebujemy aż tak bardzo pieniędzy, mamy ponad 110 mln zł. Ustaliliśmy maksymalny poziom cenowy i tyle udało się w jego ramach pozyskać. Nie podwyższyliśmy go, musimy być wiarygodni – mówi Zbigniew Juroszek. Rodzina Juroszków chce, by ich spółka na przełomie 2014 i 2015 r. pojawiła się na GPW. Zapowiada to już od kilku lat, czekając na lepszą koniunkturę.

Wyślij zawartość schowka
na swój email

    Tutaj pojawią się mieszkania, jeśli dodasz je do schowka