Dzisiejszy rynek nieruchomości to rynek o silnie sprecyzowanych potrzebach. Zmiany, jakie zaszły w 2012 roku, przełożyły się na preferencyjne ceny mieszkań, wzrost bezpieczeństwa transakcji ich zakupu, możliwość wyboru spośród wielu wprowadzonych na rynek projektów oraz bogatego wachlarza dodatkowych korzyści oferowanych przez deweloperów. Jednak klienci coraz częściej oczekują nie tylko wysokiej jakości wykonania, dogodnej lokalizacji i atrakcyjnej ceny mieszkań, ale szukają projektów gotowych do natychmiastowego zamieszkania. Kupujący cenią swój czas i chcą, aby deweloper wykończył ich mieszkanie – jednak zgodnie z indywidualnymi potrzebami. Dane sprzedażowe Spółki ATAL potwierdzają rosnący popyt na takie lokale. Średnio około 70–80 proc. nabywców wybiera opcję, w której mogą odbierać własne M gotowe do zamieszkania w chwili jego nabycia. Co ciekawe, pomimo tak dużego odsetka cały czas występuje tendencja wzrostowa. Popyt na mieszkania poprawia się. Zmieniają się również preferencje nabywców. W ostatnich dwóch latach deweloperzy oferowali bardziej ekonomiczny standard inwestycji i dostarczali na rynek lokale o najpopularniejszych, mniejszych powierzchniach ok. 40-50 m kw. Tymczasem w 2013 roku klienci coraz częściej szukają mieszkań większych i wielopokojowych oraz wykończonych pod klucz.
W 2013 roku można też zauważyć zmianę preferencji zakupowych Polaków. Funkcjonujący do końca ubiegłego roku program „Rodzina na swoim” determinował zakup mieszkań o metrażach spełniających wprowadzone limity powierzchni użytkowej kredytowanej nieruchomości. Po jego zakończeniu nabywcy coraz częściej poszukują większych lokali.
– Wieloletnia obserwacja i działalność na największych rynkach w Polsce oraz uczestnictwo i rozmowy z klientami podczas targów mieszkaniowych pozwalają nam na trafną identyfikację trendów i odpowiadanie na potrzeby mieszkańców Krakowa, Wrocławia, Warszawy, Katowic oraz Łodzi. Oczekiwania nabywców są zróżnicowane, jednak coraz bardziej widoczny staje się trend związany z zakupem mieszkań o większej powierzchni – przyznaje Zbigniew Juroszek, prezes ATAL SA.