UOKiK WZIĄŁ SIĘ ZA DEWELOPERÓW

Dyskusja na temat likwidacji otwartych rachunków powierniczych nabiera tempa. Znosząc je urząd chce wzmocnić ochronę nabywców mieszkań. Deweloperzy protestują – twierdzą, że za większe bezpieczeństwo klienci zapłacą w cenie lokali. Zastrzeżenia wobec propozycji zgłaszają też analitycy i prawnicy.

W styczniu 2018 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) opracował założenia nowelizacji tzw. ustawy deweloperskiej, które m.in. likwidują otwarte mieszkaniowe rachunki powiernicze bez zabezpieczenia (OMRP). W branży deweloperskiej zawrzało. Jej przedstawiciele podkreślają, że zniesienie rachunków otwartych sprawi, że spółki będą mogły otrzymać płatność od klienta dopiero po zakończeniu inwestycji. Natomiast Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) złożył do premiera Mateusza Morawieckiego skargę na działania UOKiK.

Zapowiadane zmiany dla deweloperów oznaczają konieczność w większym stopniu posiłkowania się kredytami bankowymi oraz wyższe koszty gwarancji ubezpieczeniowej lub bankowej. Wzrosną więc koszty inwestycji, a więc również ceny mieszkań, co odbije się na klientach.

„Jeśli zaplanowane przez UOKiK zmiany wejdą w życie, deweloperzy będą mieli ograniczone możliwości pozyskiwania kapitału na inwestycje. Może się to przełożyć na problemy z płynnością finansową mniejszych podmiotów. Warto dodać, że pieniądze z rachunków powierniczych klientów trafiają do dewelopera dopiero po tym, jak zainwestował on już w budowę własne pieniądze co najmniej takiej samej wysokości” — mówi Mateusz Juroszek.