TAŃSZE WIECZYSTE NIE NA RĘKĘ SAMORZĄDOM

Wśród powstających inwestycji mieszkaniowych w dużych polskich miastach dominują domy i budynki z pełną własnością gruntu. Z danych portalu RynekPierwotny.pi wynika, że w Warszawie udział projektów na gruncie z użytkowaniem wieczystym stanowi obecnie ok. 15 proc. wszystkich nowych mieszkań. Użytkowanie dotyczy przede wszystkim lokalizacja w pobliżu centrum W dzielnicach peryferyjnych niemal wszystkie nowe budynki mają odrębną własność gruntu. Podobnie sytuacja wygląda w Gdańsku, Poznaniu czy Krakowie. Eksperci przekonują jednak, że popyt na mieszkania z użytkowaniem wieczystym będzie malał wraz ze wzrostem świadomości kupujących – Z pewnością nie wszyscy nabywcy mieszkań dobrze rozumieją różnicę pomiędzy użytkowaniem wieczystym i własnością zabudowywanego gruntu. Część z nich zaczyna bliżej interesować się tematem dopiero wtedy, gdy muszą wnieść pierwszą opłatę za użytkowanie. Wydaje się, że tytuł prawny do gruntu wciąż nie jest dla nabywców tak istotny jak np. cena i lokalizacja mieszkania – wyjaśnia Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl O tym, że klienci z reguły unikają mieszkania bez pełnej własności mówią także sami deweloperzy. – Pełna własność gruntu jest istotnym czynnikiem mającym wpływ na wybór mieszkania przez klientów. W niektórych miastach, gdzie notowany jest coroczny istotny wzrost opłat za użytkowanie, jak np. Warszawa i Kraków, klienci zwracają na to większą uwagę – mówi Mateusz Juroszek, wiceprezes spółki Atal Dodaje, że użytkowanie zaczyna być coraz większym problemem także dla deweloperów, ponieważ miasta próbują wymuszać na nich zmianę celu użytkowania i opłatę z tego tytułu – Dzieje się tak nawet w sytuacji gdy dany teren znajduje się pod planem miejscowym, który określa przeznaczenie jako mieszkaniowe. W Warszawie i Krakowie urzędy oczekują, że deweloper zmieni ceny np. z magazynowego na mieszkaniowy.