Atal sprzedał w I półroczu 1.183 lokale; podtrzymuje cel sprzedażowy na cały 2016 (wywiad)

Atal sprzedał w II kwartale 677 lokali, a w I półroczu znalazł nabywców na 1.183 mieszkania.
Spółka zakłada, że w całym roku osiągnie poziom 2000 sprzedanych lokali. Potencjał przekazań szacuje na 1300-1500 mieszkań.

„W II kwartale znaleźliśmy nabywców na 677 lokali, z czego 215 sprzedaliśmy w kwietniu, 226 w maju, a 236 w czerwcu. Trend rosnącej miesięcznej sprzedaży obserwujemy od początku roku i wiele wskazuje na to, że uda się go utrzymać także w kolejnych okresach. Potencjał jest bardzo duży, na co wskazują chociażby aktywne umowy rezerwacyjne – w tym momencie jest ich 347. Do tego dochodzą zawierane na bieżąco umowy deweloperskie” – powiedział w rozmowie z PAP Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu.
„Od kilku lat pracujemy nad modelem biznesowym, który pozwoli nam na sprzedaż 2.000 mieszkań rocznie i myślę, że ten poziom w tym roku osiągniemy. W I półroczu sprzedaliśmy 1.183 lokale. Zazwyczaj końcówka roku w wykonaniu deweloperów jest dobra, popyt sprzyja, powinniśmy utrzymać sprzedaż na stabilnym, wysokim poziomie” – dodał.
Paliwem dla bieżącej sprzedaży będą przede wszystkim nowe inwestycje. W I połowie roku Atal wprowadził do sprzedaży 2.072 lokale, a w II półroczu zamierza uzupełnić ofertę o ok. 2.000 lokali, m.in. z projektów realizowanych na nowych rynkach: gdańskim i poznańskim. Do tej pory deweloper był obecny w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Łodzi i Katowicach.

„Inwestycje w Poznaniu i Gdańsku ruszą w najbliższych tygodniach. Wierzymy, że będzie to kolejny impuls do rozwoju. Rynek trójmiejski jest bardzo perspektywiczny, dlatego zdecydowaliśmy się otworzyć tam filię naszej spółki. Jeśli chodzi o Poznań to mamy tam na razie jeden projekt, którym będziemy kierowali z Wrocławia. Pierwsze miesiące pokażą nam rzeczywisty potencjał tego miasta. Niemniej jednak równolegle negocjujemy tam zakup kolejnej działki” – powiedział Juroszek.
Dodał, że deweloperom mieszkaniowym sprzyja także otoczenie makro.
„Polacy kupują mieszkania, bo dysponują odpowiednimi środkami finansowymi i mają dostęp do taniego kredytu. W obliczu niskiego oprocentowania lokat traktują zakup mieszkania jako inwestycję. Oferta deweloperów jest stale uzupełniana, ale ceny pozostają stabilne. Nie mamy do czynienia z przesadną hossą, czy bańką spekulacyjną” – powiedział wiceprezes.
Juroszek ze spokojem podchodzi do czynników, które mogą negatywnie wpływać na rynek deweloperski, tj. wyczerpywanie się środków z programu Mieszkanie dla Młodych, zapowiadany program Mieszkanie+, czy planowana ustawa frankowa.
„Jedynie niewielki procent oferty Atalu stanowią mieszkania dostępne w ramach MdM, nie jesteśmy od niego uzależnieni. Przyglądamy się oczywiście kolejnym planom rządzących dotyczących rynku mieszkaniowego, ale ich założenia wydają się trudne do zrealizowania, a grupa docelowych beneficjentów nie pokrywa się z naszymi klientami. Ewentualna ustawa frankowa może oczywiście ograniczyć skłonność banków do finansowania inwestycji i udzielania kredytów, ale nie znamy jej ostatecznego kształtu” – dodał.
Juroszek poinformował, że spółka jest jeszcze w trakcie podsumowania II kwartału pod względem liczby przekazanych lokali i odnotowanych w tym czasie marż.
Dodał, że potencjał przekazań na ten rok to 1.300 – 1.500 lokali.
„O ostatecznej liczbie wydanych mieszkań zdecyduje IV kwartał” – powiedział.
Wcześniej przedstawiciele dewelopera szacowali potencjał przekazań w 2016 r. na 1.500-2.000 lokali.
Atal cały czas monitoruje rynek pod kątem zakupu gruntów.

„Tak jak zapowiadaliśmy na początku roku na ten cel chcemy przeznaczyć 100-120 mln zł. Obserwujemy praktycznie wszystkie rynki, na których jesteśmy obecni, choć z mniejszym entuzjazmem podchodzimy do zakupów w Katowicach, czy Łodzi. Także Warszawa ze względu na wysokie ceny działek staje się dla nas mniej atrakcyjna” – powiedział.
Spółka zamierza finansować swoje inwestycje przy pomocy środków własnych, kredytów bankowych i środków pozyskanych z emisji obligacji. Zwłaszcza te ostatnie postrzega jako atrakcyjne źródło finansowania.

„W II kwartale zrealizowaliśmy emisję na 80 mln zł. Zainteresowanie było bardzo duże, nie mieliśmy problemów ze sprzedażą. To była nasza trzecia emisja, inwestorzy już nas znają. W przypadku naszej firmy obligacje stały się konkurencją dla kredytów bankowych. Z bankami mamy bardzo dobre relacje, ale ze względu na procedury uwolnienie środków z kredytu trwa, poza tym banki żądają zabezpieczenia. To sprawia, że przychylniej patrzymy na obligacje, choć na razie nie planujemy kolejnych emisji” – powiedział Juroszek.