CZY DEWELOPERZY BĘDĄ SIĘ RATOWAĆ OBNIŻKAMI

Firmy rozwiązały worek z inwestycjami. Ale czy na wszystkie mieszkania będą chętni? Szykują się promocje. Nie ma dnia, by nie pojawiła się informacja o nowej inwestycji mieszkaniowej. Osiedla rosną, jak Polska długa i szeroka. Na rynek wchodzą także wielkie inwestycje z kilkuset mieszkaniami. Czy deweloperzy nie boją się, że lokale będą stały puste, zwłaszcza że lada dzień część klientów przeniesie się na rynek wtórny, który został objęty dopłatami do kredytów w ramach „MdM”? Ewelina Juroszek, dyrektor ds. sprzedaży mieszkań w spółce Atal, dopowiada, że dobre projekty mieszkaniowe zawsze budzą zainteresowanie. – Popyt na rynku deweloperskim jest oczywiście cykliczny. Teraz jednak jesteśmy w fazie dobrej koniunktury. Deweloperzy wykorzystują sytuację, wprowadzając do oferty kolejne projekty. Nieruchomości sprzedają się często na etapie dziury w ziemi – zwraca uwagę Ewelina Juroszek. – Popyt jest duży także z powodu niskich stóp procentowych zachęcających do zaciągania kredytów. Rośnie też zainteresowanie zakupem mieszkań na wynajem – dodaje. I podkreśla, że deweloperzy z reguły powstrzymują się od podwyższania cen mieszkań, co powinno utrzymać popyt na wysokim poziomie. Ewelina Juroszek podkreśla, że Atal każdą nową inwestycję analizuje pod kątem spodziewanego popytu oraz możliwej do osiągnięcia rentowności. – Budujemy osiedla w dobrych lokalizacjach, pamiętając o atrakcyjnych rozkładach mieszkań – mówi dyrektor z Atalu. – Wprowadzamy na rynek tylko te projekty, co do których mamy pewność, że są atrakcyjne i dla klienta, i dla nas jako inwestora. Bardzo dobrze jest przyjmowana nasza oferta wykończenia mieszkań pod klucz, która z powodzeniem konkuruje z ofertą rynku wtórnego – podkreśla.

Wyślij zawartość schowka
na swój email

    Tutaj pojawią się mieszkania, jeśli dodasz je do schowka